As Long As You Love Me

Never Say Never

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Dziękuje Wam za te miłe komentarze. Ale ja i talent? Przecież to opowiadanie nie jest dobre. Cieszę się, że Wam się podoba ale są o wiele lepsze opowiadania. Wasze blogi według mnie są również cudowne. Weszłam na każdego bloga tych osób co skomentowali moje rozdziały lub mnie obserwują. Zawsze próbuję zostawić po sobie jakiś komentarz. Jeśli ktoś z was potrzebuję jakiejś pomocy lub chcę dostać komentarz piszcie śmiało na priv. W takich sprawach mogę Wam zawszę pomóc. Jeszcze raz bardzo ale to bardzo dziękuję za te miłe słowa, chociaż się z Wami nie zgadzam. I oczywiście za te wszystkie wyświetlenia też dziękuję :**



207209_157305774445370_810598319_n.jpg
Tagi: :*
25.06.2013 o godz. 15:01
Szybkim ruchem znalazłyśmy się przy drzwiach wejściowych. Wyszperałam z mojej torebki kluczyki od naszego NOWEGO DOMU. Gdy weszłyśmy po prostu oniemiałam z zachwytu. Oczywiście widziałam Go już wcześniej na zdjęciach, ale muszę przyznać, że teraz w rzeczywistości wygląda o 100 razy lepiej. Wszystko było perfekcyjne, po prostu dom z moich marzeń.
-Jejku Sel ten dom jest cudowny!! - po prostu wykrzyczała mi to do ucha.
-No wiesz musisz mi przyznać racje, że gust to ja mam haha.
-Oj i to jaki kochana. Jej nie mogę w to uwierzyć, że teraz będę mieszkać w takiej wilii. - byłyśmy obie zachwycone, że zaczęłyśmy skakać po tapczanie, który znajdował się w naszym salonie.
-Dobra. Nie wiem jak Ty ale ja idę rozejrzeć się trochę na górę - powiedziałam kierując się w stronę schodów prowadzących na górę.
-Poczekaj, poczekaj. Idę z Tobą - podbiegła do mnie i razem byłyśmy już na pierwszym piętrze. Otworzyłyśmy pierwsze lepsze drzwi w których znajdowała się łazienka. W drugich drzwiach był to pokój. Kels od razu oznajmiła, że będzie to jej pokój. Weszłam do ostatnich drzwi w których zapewne miał się znajdować mój pokój. Gdy Go zobaczyłam od razu pomyślałam, że jest najcudowniejszy. Był przepiękny, pokój stworzony dla mnie. Postanowiłam, że się wypakuję bo tutaj dopiero była godzina 11 rano. Oj tak będę musiała przyzwyczaić się do zmiany czasu.

Po dwu godzinnym rozpakowywaniu się zeszłam na duł gdzie siedziała moja przyjaciółka pisząc coś na laptopie.
-Rozpakowałaś już się? - spytała dalej pisząc coś na laptopie.
-Tak. A ty?
-Nie nie chciało mi się zbytnio. Zrobię to jutro rano.Kurdę zjadła bym sobie coś. A ty?
-No może troszkę. Lodówka jest pusta. Więc pójdę może znalezć jakiś sklep. I w tedy coś kupię.
-Iść z Tobą?
-Nie nie musisz, pójdę sama.
-Okej jak chcesz.To paaa.
-Narka.
Poszłam na górę do swojego nowego pokoju po torebkę. Włożyłam do niej najpotrzebniejsze rzeczy i zeszłam na duł założyć trampki. Wychodząc z domu skierowałam się w lewo. Wiedziałam, że w tamtą stronę wchodzi się konkretnie do centrum i tam znajdę jakiś sklep spożywczy.

Idąc już jakieś dobre 20 minut zauważyłam market na drugiej stronie ulicy. Rozglądając się czy nic nie jedzie przeszłam przez ulicę i już byłam w środku sklepu. Wzięłam mały koszyk ponieważ w planie nie miałam dużych zakupów. Przechodząc przez różne regały poczułam jak ktoś mnie popycha, przy tym wywracając się.
- Ojej najmocniej Cię przepraszam. Tak się spieszyłem, że Cię nawet nie zauważyłem - powiedział chłopak na jednym tchu.
- Nic się nie stało, nie przepraszaj tak.
-Chodz pomogę Ci wstać - podniósł mnie i podał mi mój koszyk z zakupami.
-Dziękuje ci bardzo.
-Nie masz za co dziękować.A tak po za tym jestem Niall.
-Selena, ale możesz mówić Sel.
-Dobrze Sel. To co może spotkamy się jutro czy coś? - powiedział to drapiąc się po karku.
-Wiesz co nie wiem czy jutro dam radę, ale może zostawię Ci mój numer i się ze mną skontaktujesz - powiedziałam podawając mu mój numer telefonu - No to do zobaczenia.
-Tak do zobaczenia - powiedział to szeroko się uśmiechając. Poszłam do kasy. Po zapłaceniu za zakupy wróciłam do domu.
-Już jestem.
-Okej chodz szybko do kuchni bo umieram z głodu.
-Już, już nie denerwuj się tak.

Po zjedzonych tostach przyjaciółka oznajmiła mi, że o 20 wychodzimy na dyskotekę. Była godzina 18 więc postanowiłam, że pójdę do swojego pokoju i się naszykuję. Weszłam do łazienki która znajdowała się w moim pokoju. Umyłam się arbuzowym żelem a włosy truskawkowym szamponem. Po wytarciu się rozczesałam włosy i wysuszyłam je. Puzniej delikatnie je podkręciłam. Poszłam do garderoby w której znajdowały się już wszystkie moje ciuchy. Po długim namyśle postanowiłam ubrać się w ten zestaw. Delikatnie się jeszcze pomalowałam i nałożyłam za rzęsy maskarę. Zchodząc na duł była godzina 19:40. Kels również była gotowa dlatego postanowiłyśmy, że już pojedziemy...
Tagi: 2
24.06.2013 o godz. 19:47
Jednym ruchem ręki wyłączyłam budzik. Była godzina 07:30. Dzisiaj miałam z Kelsey samolot do Nowego Yorku, o 12:00. Byłam taka zmęczona po wczorajszym pakowaniu walizek, że masakra.Zeszłam na duł do kuchni. Zrobiłam sobie kawę i chleba z żółtym serem. Siedziałam w kuchni na krześle od stołu i myślałam nad tym jak sobie poradzę w Nowym Yorku. Z jednej strony nie chciałam wyjeżdżać z Kanady, bo przecież tutaj mieszkali moi kochani dziadkowie. A z drugiej tak bo chciałam zapomnieć o całej przeszłości. Tak strasznie chciałabym by moja mama i mój młodszy braciszek Jaxon byli przy mnie. Tak strasznie chciałabym cofnąć czas żeby oni żyli. Na myśl o nich po prostu się rozpłakałam. Trochę potrwało to za nim się ogarnęłam z płaczu. Wstałam i pozmywałam szybko brudne naczynia. Dochodziła godzina 8 dlatego poleciałam szybko na górę, do swojego pokoju żeby się naszykować. Weszłam do pokoju. Założyłam ubrania, które naszykowałam już wczoraj. Lekko się pomalowałam i wyprostowałam włosy. Zniosłam swoje walizki do przedpokoju. Nim się obejrzałam wybiła godzina 10. Usłyszałam dzwonek do drzwi. To za pewne moja przyjaciółka Kelsey.
-Hej kochana!-Powiedziała i przywitała mnie buziakiem w policzek.
-No hej Kelsey. To co jedziemy już?
-Tak. Chyba, że zdecydowałaś się zostać co?-powiedziała humorystycznie.
-Oczywiście, że nie. Chce już z tond wyjechać i mieć to za sobą.
-No dobra to chodz wezmiemy twoje walizki do bagażnika-zabrałyśmy wszyskie walizki po czym spakowałyśmy je do auta. Wróciłam się jeszcze tylko po moją torebkę. Popatrzyłam się jeszcze raz na pomieszczenie w którym mieszkałam 19 lat. Tak trudno było mi wyjeżdżać z tamtond. Oczywiście kiedyś do niego wrócę bo pod moją nie obecność domem będzie opiekować się babcia i dziadek. Ale czułam się po prostu jak bym już nigdy miała nie zobaczyć swojego domu. Z zamyśleń wyrwał mnie krzyk mojej przyjaciółki czy już idę. Odkszykłam jej , że już idę. Zamknęłam drewniane drzwi i przekluczyłam je.

Gdy już byłyśmy na lotnisku udałyśmy się na odprawę. Oczywiście jak to ja miałam problemy ponieważ miałam na uszach kolczyki i ochroniarze musieli mnie przeszukiwać. Po jakichś 15 minutach siedziałam w samolocie przy oknie. Wzięłam słuchawki i zaczęła słuchać piosenki When I Look At You - Miley Cyrus. W tym czasie odpłynęłam do krainy snów.

Usłyszałam głos mojej Kels, która mówiła, że już londujemy. Wyszłam cała zaspana z samolotu i ruszyłam po swoje walizki.
Oczywiście trochę to potrwało za nim mogłam mieć swoje walizki przy sobie. Wyszłyśmy przed lotnisko i wsiadłyśmy do taksówki podając kierowcy adres pod który ma nas zawieść. Był to dom, który kupiłam z Kels za swoje pieniądze z 18-stki. Dość długo jechałyśmy do domu ponieważ lotnisko było oddalone trochę od centrum miasta w którym będziemy mieszkać. Po jakichś 40 minutach stanęliśmy. Kierowca oznajmił, że już do jechaliśmy na miejsce. Pomógł nam wypakować walizki po czym mu zapłaciłyśmy. Odwróciłam się w drugą stronę widząc przepiękny dom.
Tagi: 1
20.06.2013 o godz. 18:54

Selena Verrecas
Selena jest 19 latkom.Jej mama i młodszy brat Jaxon zginęli w wypadku samochodowym. Tata dziewiętnastolatki opuścił ich gdy ona miała 11 lat.Po śmierci bliskich postanawia wyjechać z rodzinnego miasta w Kanadzie i przeprowadza się do Nowego Yorku, razem ze swoją przyjaciółką Kelsey. Selena jest miłą, przyjacielską, zabawną, troskliwą, uczuciową dziewczyną.



****** ******
****** ****** znany na całym świecie. Ma 19 lat.Mieszka w Nowym Yorku. Ma miliony fanów. Jego pasją jest muzyka. Umie grać na wielu instrumentach.Jego najlepszym przyjacielem jest Niall Horan. Justin lubi jezdzić na deskorolce. Jest szalonym ale zarazem miłym, troskliwym i opiekuńczym chłopakiem.



Kelsey Osment
Kelsey ma 19 lat. Jest najlepszą przyjaciółką Seleny.Razem wyjeżdżają do Nowego Yorku. Kelsey interesuje się modą, w przyszłości chciałaby zostać modelką. Uwielbia ciuchy. Jest miła, sympatyczna i wesoła.Jednak umie być też wredną i chamską suką.



Niall Horan
(W tym opowiadaniu Niall jest zwykłym chłopakiem).
Ma 19 lat. Jest najlepszym przyjacielem ******a. Można powiedzieć, że jest jego stylistą, we wszystkim mu doradza. Niall jezdzi we wszystkie trasy koncertowe z Justinem. Uwielbia jezdzic tak jak Jus na desce i grac w koszykówkę. Jego życiem są motory. Jest miły, Przyjacielski i zabawny.

Tagi: Bohaterowie
19.06.2013 o godz. 21:50

Cześć:)
Postanowiłam pisać tutaj bloga. Głównym bohaterem będzie Justin Bieber. Piszę bloga o nim ponieważ jestem Belieberką od 3 lat. Zawsze podobały mi się takie blogi dlatego dzisiaj postanowiłam, że sama takiego spróbuję napisać.Mam nadzieję, że moja praca wam się spodoba. Dzisiaj wstawię notatkę z bohaterami a od jutra biorę się za pierwszy rozdział.
Tagi: :)
19.06.2013 o godz. 19:05